Menu

Między sercem a rozumem

Teraz już wiem że nie jesteś moją bajką , a sny można mieć tylko w śnie I życzenia do gwiazdy po prostu się nie spełniają

New reality

mrs.immoral

Odrzuciłem w dal wspomnienia,
Które z Nim związane są,
Mam już dosyć utrapienia,
Koniec już 

Najwyraźniej to nie on,
Jest połówką drugą mą,
Moja dusza uleczona,
W nową drogę ruszam swą.

Czuje sercem, sobą całym,
Moim ciałem i rozumem,
Że się w związku znajdę stałym,
Ja poradzę sobie z tłumem.

Nie wiem czemu mam przeczucie,
Że ktoś czeka na mnie tam,
Ktoś kto wzbudzi me uczucie,
I nie będę więcej sama.

Gdzie się skrywasz mój drogi,
Smutnych nocy już nie zliczę,
Miłość czekać będzie błoga,
Co ukaże swe oblicze.

Niech nadzieja żyje w Nas,
Dosyć uczuć w sobie krycia,
No bo w końcu zacząć czas,
Całkiem nowy etap życia.

 

Koniec szkoły średniej - moim zdaniem to koniec etapu dorastania i wejście w dorosłe życie. Brzmi strasznie, prawda? Czas zrobić ważny krok. To najwyższa pora zdecydować, co będziemy w życiu robić. Znaleźć stałą pracę czy zacząć studia i przedłużyć czas szkolnych lat? Z jednej strony zarabianie na własne życie i usamodzielnienie się jest czymś, czego pragnie każdy nastolatek. Osobiście niczego bardziej nie chcę, niż dostanie się na wymarzone studia i dać sobie spokój z pracą. Nie chcę być dorosła, nie chcę monotonii z czym ona się wiąże. Za szybko mi ucieka życie, dopiero co bawiłam się w piaskownicy a już mam prawie 20 lat. Jeszcze nie tak dawno temu nie wyobrażałam sobie jak to będzie po skończeniu szkoły. Tam było tak spokojnie, bezpiecznie, nie myślałam o przyszłości, która czai się tuż za rogiem. Boję się. Obawiam się, że nie spełnię moich marzeń i będę żyła bez celu z dnia na dzień kończąc zmianę w znienawidzonej i nudnej pracy, w dodatku kiepsko płatnej. Szkoda tylko, że tak późno to zrozumiałam....

 

Pisząc ten post siedzę w czterech ścianach mojego małego, osobistego świata popijając moje ulubione wino z niższej półki. Ostatnio wiele moich małych nadziei i marzeń stało się realne. Od kiedy jestem z moim chłopakiem wyobrażałam sobie jak siedzimy jako małżeństwo w naszym małym domku na wsi. Teraz to kwestia odrobiny szczęścia i trochę więcej czasu. Byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie, gdyby to wypaliło. Kocham go i doskonale wiem, że to z nim chcę spędzić resztę mojego życia. Każdemu z was życzę takiego uczucia.

© Między sercem a rozumem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci