Menu

Między sercem a rozumem

Teraz już wiem że nie jesteś moją bajką , a sny można mieć tylko w śnieI życzenia do gwiazdy po prostu się nie spełniają

Curse of the past

mrs.immoral

Os­tatnią is­kierką nadziei

co...tli się w ser­cach i żarzy...
spoj­rze­li w głąb swoich oczu
dot­knęli pos­mutniałych twarzy.

Wzro­kiem przy­wołując miłość...
słowa­mi ją...wy­rażali
po­mimo ran w ser­cach swoich
żywi­li uczu­cia i jeszcze...kocha­li.

Choć...ty­le łez się prze­lało
wśród nich i dot­kli­we słowa
to wciąż żyją nadzieją
że war­to zacząć od no­wa.

Nie by­li...nieomyl­ni...
wciąż po­pełniali błędy...
wza­jem­nie szu­kali wyjścia
choć nie wie­dzieli...którędy.

Upar­tość wraz z dumą
drogę Im zas­ta­wiała...
by...jeszcze trud­niej było
złośli­wość się po­jawiała.

Lecz...gdy­by nie było nadziei
czy is­kra wciąż by się tliła?
Czy...w ser­cach skłóco­nych ludzi
upar­cie by się żarzyła?

W spoj­rze­niach,ges­tach i czy­nach
w słowach miłością szep­ta­nych?
Tych dwoj­ga za­gubionych
lecz ciągle...zakochanych...

 

 

Jak to jest zakochać się ze złamanym sercem? Trzymać kogoś za dłoń mając w sercu kogoś innego i mieć przy tym czyste sumienie? Trudne, cholernie trudne. Celowo użyłam tu słowa ''zakochać się'' a nie ''kochać''. Zauważyliście, że to zupełnie dwie różne rzeczy? Zakochanie się to tak jakby wstępny etap, początek, narodziny nadziei. A kochać? W moim rozumieniu to rozstanie się z rozsądkiem, świadome przygotowanie się na cierpienie i głupią radość jak przez chwilę wszystko się układa grożąc nagłym końcem. 

Żeby pokonać granicę zakochania a kochania należy najpierw w pełni wyleczyć się z poprzedniej WIELKIEJ miłości. Jak to zrobić? Nie mam pojęcia. Nie ma na to skutecznej rady ani żadnego lekarstwa. Nie dajcie sobie wmówić, że czas leczy rany. Owszem, kiedyś się zagoją ale głębokie blizny pozostają na zawsze i bywają widoczne. Przychodzi czas, kiedy wierzymy z całych sił, że już jest w porządku, poradziliśmy sobie z tym i jesteśmy gotowi ruszyć dalej. A tu nagle usłyszymy tą piosenkę z tamtych dni, znajome słowa, znajdziemy się w tym miejscu, w którym byliśmy z tamtą osobą lub co najgorsze zobaczymy ją, usłyszymy głos i wszystko wraca. Ogarnia nas fala wspomnień i ukłucie żalu, że tego już z nami nie ma. Pojawia się ta głupia myśl, że tak bardzo tęsknisz za tym, jak się wtedy czułaś, jak było wszystko dobrze zapominając ile bólu Cię to kosztowało. Nie tędy droga! Trzeba nauczyć się odwracać wzrok od tych wszystkich rzeczy i choćby na siłę iść dalej.




© Między sercem a rozumem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci